/Martina/
Następnego dnia było duuużo prób. Nie wiedziałam jak się z tym wyrobić. Na tych próbach niestety musiałam całować Jorga... Nie chciałam tego.. ale przy tym było to takie wspaniałe!!!!!!!!! Próby wyglądały tak: dużo śpiewania, tańczenia, pocałunków i ogólnie dużo wszystkiego. A biegania w jedną i w drugą było jeszcze więcej! Nagle podszedł do mnie Jorge i powiedział:
- Jak się czujesz?
- Dobrze, a czemu pytasz?
- Nie tak po prostu, ponieważ nie wiedziałem jak tam to tym wczorajszym zemdleniu.
- A o to ci chodzi. To tak to wszystko dobrze. ;)
- To ja się bardzo cieszę. Możemy się przejść?
- Nie wiem czy zdążymy... Za 2 godziny mamy znowu próby..
- No właśnie mamy 2 godziny zdążymy. ;)
- Oki.
Jorge złapał mnie za rękę i poszliśmy. Nie wiem czy to złapanie za rękę traktował na poważnie czy tylko po przyjacielsku...Nic już wtedy nie wiedziałam. Byłam zakręcona. Raz mówił, że kocha mnie jak siostrę, a później śpi przy moim łóżku i łapie mnie za rękę! Niech się w końcu zdecyduję. Poszliśmy do knajpki zaraz obok miejsca gdzie były próby. Jorge poszedł po picia, a ja usiadłam przy stoliku. Wydawało mi się, że Jorge ma doła... Takiego poważnego. Jorge podszedł, usiadł ze smutną miną i dał mi sok. Powiedział:
-Musimy pogadać...
-Co się stało? Coś z Stephie?
-Tak... zadzwoniła do mnie i powiedziała, że nie może tego ukrywać...
-Czego? Bo nie rozumiem?
-Powiedziała, że... że od roku ma chłopaka.. zdradza mnie rozumiesz? Zdradza mnie... I mów, że to ja ciebie kocham poza serialem..
-Nie martw się.. pamiętasz co mi powiedziałeś? Jesteśmy jak rodzeństwo i, że zawsze będziesz przy mnie. Ja będę przy tobie i cię zawsze pocieszę nie ważne w jakiej sprawie.
-Dziękuję, a jeśli o tym mowa.. to zemdlałaś przez to, że powiedziałem ci, że jesteś dla mnie jak siostra?
-Nie to nie przez to (oczywiście musiałam skłamać.. Przecież nie mogłam mu powiedzieć... nie teraz bo by wyszło, że wykorzystuję to, że już nie jest w związku i chcę go pocieszyć podrywając go..).
-To przez co?
-Nie wiem.. po prostu źle się poczułam i.. nagle zrobiło mi się ciemno przez oczami, a po obudzeniu byłam już w szpitalu.
-A rozmawiając o związkach.. Powiedziałaś chłopakowi, że podoba ci się inny?
-Nie.. nie miałam odwagi.. i nie zamierzam tego na razie robić...
-Czemu? Musisz mu powiedzieć.. Wyobraź sobie, że to jemu podoba się inna dziewczyna... chciałabyś o tym wiedzieć.. prawda?
-Tak, ale z drugiej strony nie chcę go ranić..
-Wiesz jakie jest przysłowie. Lepsze okrutna prawda, niż słodkie kłamstwo.
Powiedział to po czym się lekko uśmiechną. Dodał jeszcze:
-Wiesz mi tez podoba się taka jedna dziewczyna.
-To fajnie.. I masz rację muszę z nim pogadać... Będzie to trudne.
-Tak będzie, ale później już będzie z górki. ;)
-Tak.. mam taką nadzieję. ;)
Pogadaliśmy jeszcze chwilę po czym poszliśmy na próbę (kolejną..)
Na próbie...
Myślę, że się podoba ;) Jeśli tak to zostaw komentarz.. proszę to dla mnie bardzo ważne. ;)
PS. Pamiętajcie, że to ja układam te historię i nic takiego nie ma miejsca jak zdrada Stephie czy to, że Martinie podoba się ktoś inny ;)
~~Cami~~
To jest świetne :) !! JA CHCĘ KOLEJNY ROZDZIAŁ :) :) SZYBKO !!! Pozdrawiam :)
OdpowiedzUsuńKiedy kolejny rozdział ? Czekam z niecierpliwością :)
OdpowiedzUsuńKIEDY NEXT ?KIEDY NEXT ? KIEDY NNNNNNNNNNNNNNEEEEEEEEEEEEXXXXXXXXXTTTTTTTTT???????????????
OdpowiedzUsuńC.u.d.o :) Uwielbiam ...
OdpowiedzUsuń