/Martina/
Gdy wyjeżdżaliśmy z domu przed trasą En Vivo bardzo się stresowałam. Myślałam o tym, że przez tak długo nie zobaczę moich przyjaciółek, rodziny i miasta w którym się wychowywałam.. :( Było mi bardzo smutno. Wsiadłam do limuzyny, która podjechała pod mój dom. W niej byli: Mechi, Lodo, Cande, Jorge i Diego. Usiadłam pomiędzy Lodo i Jorgem. Byłam zmęczona więc położyłam głowę na ramieniu Jorga.
on nic nie powiedział tylko uśmiechnął się i spojrzał się na mnie tymi swoimi pięknymi oczami. Nikt tego nie wiedział i nawet ja nie chciałam się do tego przyznawać, ale podobał mi się Jorge! I to bardzo. Miałam jedną zasadę; nigdy nie będę spotykać się z przyjaciółmi, którzy również grają w serialu. Ale nie mogłam już wytrzymać... zawsze kiedy widziałam, myślałam i rozmawiałam z Jorgem serce zaczynało mi szybciej bić, miałam motylki w brzuchu i czułam się.. tak..tak jakoś dziwnie.. jak przy nikim innym. Bardzo mnie to zaskoczyło, ponieważ ja miałam chłopaka (który niestety z nami nie jechał) i przy nim się tak nie czułam. Zrozumiałam wtedy, że.. kocham Jorga. Nie chciałam tego, ponieważ nie wiedziałam czy on coś do mnie czuje i nie chciałam zepsuć relacji między nami....
/Jorge/
Po wyjechaniu z domu podjechaliśmy pod dom Martiny. On wsiadła, usiadła obok mnie i położyła głowę na moim ramieniu. Nie przeszkadza mi to, ponieważ traktowałem ją jako przyjaciółkę i jak dla mnie to jest to normalne. Tylko spojrzałem się na nią i się uśmiechnąłem. Byłem smutny, ponieważ z moją dziewczyną nie układa nam się najlepiej.. to znaczy jesteśmy ze sobą już długo.. ale ciągle się kłócimy. Sprzeczaliśmy się o drobnostki.. ale jednak to psuło nasz związek... Nie radziłem już sobie z tym...chciałem jak najszybciej już ją zobaczyć, pocałować i powiedzieć, że będzie dobrze. Niestety z nami nie jechał, ponieważ kontrakt na to nie pozwalał... Tak bardzo bym chciał, żeby wszystko było tak jak kiedyś.. Teraz od kiedy gram w serialu moje życie się zmieniło.. Stephie ciągle urządzała mi sceny zazdrości, ponieważ myślała, że jak jestem z Martiną w serialu i coś do niej czuję też w serialu to naprawdę też tak jest.. a ja kochałem tylko ją.. nikogo innego... do Martiny w realu nic nie czułem...
Myślę, że się podoba ;) Jutro lub po jutrze dodam następny wpis ;)
~~Cami~~
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz